Zresztą tę samą radę dałbym nieśmiałym dziewczętom. Są jeszcze i „nieśmiali” chłopcy nie tyle nieśmiali, co wygodni. Otóż pieczone gołąbki nie lecą same do gąbki. (Będąc dzieckiem myślałem, że nie lecą do gąbki takiej w łazience i dziwiło mnie, dlaczego miałyby lecieć, ale potem dowiedziałem się, że chodzi oczywiście o gębusię). „Stwierdzam, że wszyscy chłopcy są jednakowi, myślą tylko o papierosach, popijawie, o tym, żeby mieć efektowną babkę do pochwalenia się przed innymi, każdy myśli tylko o sobie. Czy naprawdę innych nie, ma?” — piszą dziewczyny. Otóż są, i są to w dużej większości przypadków ci sami. W tym wieku nie są jeszcze ukształtowani, nadrabiają pozą i swoje normalne skądinąd zainteresowania objawiają czasem bardzo naiwnie. Ale w gruncie rzeczy są znośni i wcale nie inni niż dziewczynki.
Related Posts
Uczynność to cnota
Zwracam jednak uwagę, że powiedzenie „zakładam się o kawę” stanowi czasem ot po prostu zwrot frazeologiczny, taki jak „stawiam konia…
Przedstawiamy się osobie pośredniczącej
Otóż jeśli podjęła osoba nieznajoma (obcy głos), to nie mamy obowiązku od razu się przedstawiać, wystarczy powiedzieć „dobry wieczór, czy…
Dzwoniąc w jakiejś sprawie nie należy tego robić po godzinie 22
Prosząc znajomego do telefonu za pośrednictwem jego sąsiadów, trzeba to zrobić w formie prośby o dużą przysługę, a nie jak…