A więc nie wyrywać się ze zwierzeniem. Stwarzaj pogody do widywania się. Któregoś księżycowego wieczoru weźmiesz go za rękę. Uściśnie? Dobry znak. Nie uściśnie? Jeszcze o niczym nie świadczy. Można też bez deklaracji i bez pomocy księżyca zacząć stopniowo traktować partnera jak swojego chłopca. Przejść na formę my’ „powinniśmy się wybrać”, „powinniśmy przeczytać”, „musimy pójść na zabawę” itd. Chłopiec się nawet nie obejrzy, kiedy już zaawansuje na sympatię. Oczywiście wyznanie ze strony chłopca znacznie ułatwia sytuację. Na „kocham” może dziewczyna odpowiedzieć „nie wierzę”, – ale’ tonem tęsknym, nieopryskliwym.
Related Posts
Uczynność to cnota
Zwracam jednak uwagę, że powiedzenie „zakładam się o kawę” stanowi czasem ot po prostu zwrot frazeologiczny, taki jak „stawiam konia…
Sprawa otoczenia
Wcale nie musicie go mieć, wcale nie jesteście przez to gorsze. A zwłaszcza nie jest to sprawą otoczenia. Na niedelikatne…
Chłopak nie przynosi do domu dziewczyny alkoholu
Albo może też chłopiec zakończyć swoją wypowiedź pytaniem: „…czy państwo się zgadzają?” Wersja ulgowa dla chłopca: po uprzednim urobieniu gruntu…