O ile nie uważam tej tradycyjnej formułki za konieczną, o tyle myślę, że jakieś analogiczne wystąpienie jest jednak potrzebne. Chłopiec, który jest na tyle dorosły, że decyduje się założyć rodzinę, powinien też mieć dość wyrobienia, żeby własnymi słowami zgłosić chęć wejścia do rodziny! Nie wypada, żeby tylko córka pod jego nieobecność zawiadamiała rodziców: „wychodzę za tego a tego”. Oświadczyny „nowoczesne” mogą wyglądać mniej więcej tak: córka, mówi rodzicom o zamiarze. Gdy grunt jest urobiony, któregoś dnia chłopiec oświadcza jej rodzicom: „wiem, że Zosia mówiła państwu o naszych planach…” i tu może zawiesić głos, czekając na słówko: „owszem, nie mamy nic przeciwko temu”.
Related Posts
Dopuszczalna ilość zerwań
Osobom starszego pokolenia przedstawiaj ją jako „Zosię Malinowską”. Jeśli „chodzicie na poważnie”, to możliwa jest do stosowania forma „moja narzeczona”;…
Rada dla nieśmiałch dziewcząt
Zresztą tę samą radę dałbym nieśmiałym dziewczętom. Są jeszcze i „nieśmiali” chłopcy nie tyle nieśmiali, co wygodni. Otóż pieczone gołąbki…
Mała różnica, a cieszy
A w ogóle tylko wyjątkowo ^przedstawiamy się przez telefon wymieniając tytuł i jedynie w sprawach, w których odgrywa on rolę.…