Zaczynanie rozmowy przez tego, kto telefonuje, od „kto mówi?” jest niegrzeczne. Wiem, że są wyznawcy tego sytemu. Uważają, że ten, do kogo się dzwoni, powinien pierwszy się przedstawić — albo w momencie podnoszenia słuchawki, albo na wezwanie „kto mówi?”. Jestem wręcz odmiennego zdania. Nie wiem, z jakiej racji we własnym mieszkaniu mam się przedstawiać nie wiedzieć komu. Weźmy przykład: ktoś puka do drzwi, otwieram. Przecież wtedy nie przedstawiamy się osobie, która stoi za progiem. Ani ona nie pyta tez, kim jesteśmy, tylko „czy pan Kowalski?” Właśnie tak samo powinno się to odbyć w telefonie.
Related Posts
Przekleństwa i klątwy
Kiedyś wierzono, iż słowo wypowiedziane ma moc urzeczywistniania tego, co się w nim zawiera. Na tym podlegały też przekleństwa, klątwy.…
Nie wolno dzwonić w sprawach służbowych w niedziele
Nie wypada dzwonić w sprawach zawodowych w niedzielę bez wyraźnej konieczności Nie wypada dzwonić do domu, gdzie leży ktoś poważnie…
Jak poderwać ?
A za tym zmysłem, co kochać przymusza, poszło i serce, a za sercem dusza” — pisał romantyk, chcąc powiedzieć, całkiem…