Wówczas im prędzej się przeprosicie, tym lepiej, tym mniejsza w sercu blizna, tym mniejsza ujma na honorze partnera, który pierwszy wyciągnął dłoń. W przypadkach poważniejszych konfliktów można poczekać z inicjatywą tydzień, póki partner nie skruszeje. Ale nie dłużej! Uważa, że lepiej się przeprosić bez wyjaśnień i wałkowania tematu kłótni. Ewentualnie potem — już w fazie trwałej zgody — przedyskutować to, ale raczej w skrócie. Najgorzej jest, gdy na uchybienie partnera odpowiadamy nie zwyczajnym pogniewaniem się, tylko jakimś jeszcze boleśniejszym ciosem, za co partner rewanżuje się posunięciem już nieodwracalnym i powstaje katastrofa, a wszystko przez źle pojętą ambicję.
Related Posts
Formowanie swoich wyznań w formie pytania
Po zapewnieniach może się przyznać do wzajemności. Często chłopiec formułuje swoje wyznanie nie wprost, lecz w formie pytającej: „kochasz?” Na…
Sprawa otoczenia
Wcale nie musicie go mieć, wcale nie jesteście przez to gorsze. A zwłaszcza nie jest to sprawą otoczenia. Na niedelikatne…
Osoba powołująca telefon
Niewiasta odbierająca telefon w biurze nie powinna przywoływać kolegi na cały głos przy odłożonej słuchawce „Wacek, skarbie, masz telefon” albo…