Logo TIMM MAGAZYN

Blog

Platinum i Dental Scan – siła synergii i wiary w uśmiech

Któregoś dnia zadzwonił telefon i usłyszałem w słuchawce mojego przyszłego wspólnika. Zapytał, czy nie chciałbym pracować z nim w jego nowym, prywatnym gabinecie. Tak zwyczajnie zaczyna się niezwykła historia wrocławskiej Kliniki Platinum, którą lek. dent. Paweł Bernatek prowadzi z lek. dent. Andrzejem Warchlewskim od 2004 roku. To nie opowieść o bezdusznym miejscu, ale o prawdziwych ludziach z krwi i kości. Ludziach, którzy mają w życiu misję. Ludziach, którzy mają wizję działania. Ale o tym za moment. Cofnijmy się do początku. Do pierwszych dni, kiedy współpraca Bernatek & Warchlewski jest oparta na relacji pracownik-pracodawca, jednak szybko przekształca się w spółkę. Wspólnicy, choć różniący się temperamentem, mają wspólne wyobrażenie o pracy i przyszłości stomatologii. Współpraca lekarzy wytwarza synergię, która staje się siłą napędową Kliniki Platinum. Co ciekawe, energia napędzającą cały zespół nie słabnie, lecz z biegiem lat rośnie w siłę.

Spektakularne 90 m²

Paweł i Andrzej zaczynają od dwóch praktyk indywidualnych, jednak w ich głowach szybko kiełkuje myśl o założeniu większej kliniki, zajmującej się stomatologią rodzinną. Pamiętajmy, że 2004 rok to nieco inne czasy niż obecnie, a młodzi lekarze nie są Rockefellerami. Paweł ma doświadczenie jako przedstawiciel farmaceutyczny i kontakty wśród kierowników przychodni. Dzięki temu udaje się wynająć zdewastowane pomieszczenie w bocznym skrzydle przychodni przy ul. Zimowita. Jednak wynegocjowanie umowy najmu nie idzie już tak gładko i zajmuje rok. Niewielkie jak na dzisiejsze czasy lokum o wielkości 90 m² i trzy fotele to dla duetu powód do radości. Naładowani nową energią, poświęcają się wykończeniu gabinetu i intensywnym szkoleniom. Wierzą, że podążanie za dynamicznie zmieniającą się wiedzą zapewni im kiedyś sukces. Kompletują wyposażenie – sporo sprzętu kupują z likwidowanej przychodni stomatologicznej. Stare fotele dentystyczne przechodzą lifting i są gotowe na przyjęcie nowych pacjentów. Niestety, mija dzień, dwa od otwarcia, mija tydzień i wbrew oczekiwaniom żaden pacjent się nie pojawia.

Wizja wielkiej stomatologii

Chcieliście robić wielką stomatologię, to macie. Taka opinia mogłaby pogrążyć niedoświadczonego lekarza, dopiero rozkręcającego gabinet. Ale nie Pawła Bernatka, który ma naturę buntownika i mówi wszystkim: mylicie się, my wierzymy w nowoczesną stomatologię i będziemy robić ją po swojemu. Co właściwie dla Pawła i Andrzeja oznacza wielka stomatologia? Wyobraź sobie, że przychodzisz do kliniki, gdzie od progu wita Cię asystentka, którą obchodzi Twój problem, a nie tylko chce odhaczyć Twoją wizytę w kalendarzu. Zajmuje się Tobą zespół specjalistów – ortodonta, implantolog, endodonta, protetyk, którzy na miejscu wykonują wszelkie niezbędne badania i posługują się najnowocześniejszym sprzętem. Zespół ciągle doszkala się, więc masz pewność, że korzystasz z aktualnych rozwiązań. Lekarze rozumieją, że może cię boleć, że możesz się bać wizyty u dentysty i robią wszystko, żeby ten ból i te obawy zminimalizować. Znają tajniki skutecznej komunikacji z pacjentem i stosują się do jej zasad. Wielka stomatologia to wizja kompleksowej stomatologii, w której pacjent jest najważniejszy. Po prostu. O takiej obsłudze od początku marzą założyciele Platinum. Ta wizja przyświeca im cały czas i sprawia, że w końcu zaczyna się udawać. W gabinecie przy Ziemowita pojawiają się pierwsi pacjenci. Polecają go rodzinie i znajomym, a ci kolejnym znajomym. Kalendarz wizyt zapełnia się. Paweł i Andrzej czują, że marzenie się spełnia.

Uśmiech wędruje daleko

Pacjenci odwiedzają Platinum, zespół rozrasta się, przychodzi moment na wybranie drogi rozwoju. Paweł z Andrzejem znów podejmują ryzyko, decydując się na implantologię. W tym okresie raptem kilka osób w kraju zajmuje się tą dziedziną stomatologii. To założycielom kliniki bardzo odpowiada. Mają ogromny apetyt na wiedzę i szkolenia. Są jak odkrywcy, którzy przechodzą całą drogę rozwoju implantologii – od zdjęć małoobrazkowych, przez zdjęcia panoramiczne i tomografię stożkową, po wykorzystanie szablonów implantologicznych i nawigację komputerową. Każda stacja tej podróży jest dla nich interesująca, każda wnosi nowe możliwości leczenia pacjenta. Zostają na tej drodze, która wydaje się nie mieć końca.

Duża klinika i dwa małe krasnale

Jest 2011 rok i Platinum cieszy się opinią doskonałej placówki we Wrocławiu. Właściciele decydują się na przeprowadzkę do nowej siedziby. W lokalizacji przy ul. Ks. Witolda powstaje klinika stomatologiczna z prawdziwego zdarzenia. Zespół tworzą specjaliści zajmujący się poszczególnymi działami stomatologii – endodoncją, stomatologią zachowawczą, protetyką, implantologią. Do grona dołączają lekarze medycyny estetycznej. Sen o wielkiej stomatologii spełnia się. Pacjent w klinice czuje się zaopiekowany, zajmuje się nim zespół profesjonalistów, którzy wiedzą, co robią. Przed drzwi Platinum wprowadza się dwóch małych gości – Bernaś i Warchleś. Dwa krasnale nawiązujące do symbolu miasta są metaforą wieloletniej współpracy obu lekarzy. Bernaś trzyma w dłoni implant z koroną protetyczną, Warchleś - kleszcze stomatologiczne.

DentalScan – pionierzy cyfrowego uśmiechu

Dochodzimy do 2015 roku. To kolejna ważna data w życiu Pawła Bernatka. Podczas szkolenia Zastosowanie skanera wewnątrzustnego w stomatologii doznaje olśnienia. Wyobraża sobie, jak dzięki cyfrowym rozwiązaniom może zmienić się leczenie stomatologiczne w Polsce. I przekuwa to wyobrażenie w rzeczywistość, otwierając z Andrzejem Warchlewskim (oczywiście, że z nim!) i z dwoma innymi wspólnikami, pierwszą w kraju pracownię protetyczną, która tworzy uzupełnienia wyłącznie metodą cyfrową. Tak powstaje DentalScan – wyjątkowe laboratorium dentystyczne, w którym pracują ludzie z pasją i charakterem.

Pierwsza Gwiazdka przy Jagiełły 3/9

Serce pracowni bije tam, gdzie się narodziła – w centrum Wrocławia, na Kępie Mieszczańskiej. Laboratorium początkowo ulokowane jest w niewielkim pomieszczeniu w Klinice Platinum. W małym lokum szybko zaczyna brakować miejsca na nowe stanowiska, sprzęty i powiększający się zespół techników. Do nowej siedziby przy ul. Jagiełły 3/9, tuż obok kliniki, zespół wprowadza się zimą 2016 roku, tuż przed Bożym Narodzeniem. Nowe laboratorium pachnie nowością i Pierwszą Gwiazdką.

Bez ryzyka nie ma zabawy

DentalScan nie jest zwykłą pracownią protetyczną. Technicy dentystyczni pracują w niej wyłącznie metodami cyfrowymi, projektując uzupełnienia protetyczne w oprogramowaniu komputerowym. Gipsownie z unoszącym się pyłem zamieniają na drukarki 3D i cyfrowe maszyny frezujące. Zastąpienie tradycyjnych rozwiązań najnowszymi technologiami oczywiście wiąże się z pewnym ryzykiem – czy branża dobrze ich przyjmie? Czy zyskają zaufanie stomatologów? Czy będą mieć wystarczająco klientów? Na szczęście Paweł i Andrzej są już do ryzyka przyzwyczajeni i nieraz wydaje się, że bez niego nie mogliby funkcjonować w biznesie. I znów jest sukces. Szybko okazuje się, że gabinety, a przede wszystkim pacjenci potrzebują cyfrowych rozwiązań z prostej przyczyny: nie muszą czekać na uzupełnienia protetyczne długich tygodni. Dzięki pracy techników z DentalScan mogą je otrzymać już następnego dnia. To przełom w leczeniu. Bo wyobraź sobie, że nieoczekiwanie tracisz jedynkę. Chcesz czekać długie tygodnie na implant? Czy jeden, dwa dni?

W tym szaleństwie jest metoda

Kiedy Bernatek i Warchlewski otwierali we Wrocławiu DentalScan, wiele osób z branży kręciło z powątpiewaniem głową. Nie wierzyli w cyfrową stomatologię, a tym bardziej w cyfrową protetykę, wróżąc laboratorium nieuchronne niepowodzenie. Dziś, po 4 latach funkcjonowania labu, w ludzkich spojrzeniach można dostrzec coś innego. Uznanie, że DentalScan nie boi się iść od początku własną ścieżką. I trochę zazdrość, że lekarski duet Bernatek & Warchlewski postawił na cyfryzację jako jeden z pierwszych w Polsce. Digitalizacja w stomatologii to nowa dziedzina, która w Polsce dopiero raczkuje, ale już dziś wiadomo, że tak będzie wyglądała przyszłość leczenia dentystycznego – od stomatologii estetycznej, przez ortodoncję, do implantoprotetyki.

Architekci uśmiechu

Platinum i DentalScan odnoszą sukcesy jeszcze z jednego ważnego powodu. Właściciele, lekarze i technicy są zafascynowani odmianą ludzkich losów. To ich misja w życiu. Bo kiedy widzisz łzy radości pacjenta, który odzyskał uśmiech po utracie zębów w wypadku, czujesz się spełniony. Albo gdy rekonstruujesz zęby u pacjenta, który do tej pory wstydził się uśmiechu, ale dzięki Twoim koronom uśmiecha się najpiękniej na świecie, wiesz, że jesteś na właściwym miejscu. Choć brzmi to trywialnie, to dla Kliniki Platinum i Pracowni DentalScan pacjent i jego problemy są zawsze na pierwszym miejscu. Cyfryzacja jest tylko drogą do ich szybszego rozwiązania.
Historię obu miejsc tworzą zespoły charyzmatycznych osób. Jak wygląda ich codzienność? Poznamy ich w kolejnej części opowieści o wyjątkowej klinice stomatologicznej i jedynej wyłącznie cyfrowej pracowni dentystycznej w Polsce.

24 października 2019 | Luis Timm | Powrót do spisu wiadomości