Logo TIMM MAGAZYN

Blog

Precyzja i szlachetny minimalizm nowej Mazdy 3.

Gdy nastał ten dzień, kiedy to moje spotkanie z nową Mazdą serii 3 miało stać się faktem, jakoś tak nieco intuicyjnie zacząłem sobie zadawać pytanie, dla kogo właściwie jest stworzony ten samochód, czym może mnie zaskoczyć i czy rzeczywiście jest taki wyjątkowy, jak o nim mówią. Na te pytania postaram się odpowiedzieć w trakcie tego testu.

Zacznijmy może od tego, że spotkanie to od samego początku budzi pozytywne emocje. Z której strony by nie patrzeć na to auto, od razu widać, że jest inne od swoich konkurentów. Zdecydowanie nie jest to sylwetka, która krzyczałaby do Ciebie z drugiego końca ulicy swoim wyglądem, nie mniej absolutnie nie brakuje jej charakteru i wyjątkowości. To rodzaj przyczajonej pantery, która leży sobie subtelnie w trawie, ale gdy już ją zauważysz, czujesz respekt i chętnie napawasz się jej pięknem.

Jedną z najważniejszych informacji jest fakt, że mamy do czynienia z autem stworzonym od podstaw na nowo. Z dawnej Mazdy serii 3 została tylko nazwa i segment, chociaż tak naprawdę nowa „trójka” aspiruje w swojej klasie stanowczo do aut klasy premium. Dlaczego? Zaraz wszystko wyjaśnię.

Nowa płyta podłogowa, nowy przód, kompletnie przebudowane wnętrze i wyposażenie, całkiem nowa stylistyka tyłu. Trudno też szukać w segmencie drugiego auta, które miałoby w standardzie tak bogate wyposażenie. Może właśnie to przekłada się na cenę Mazdy 3. Od początku naszego spotkania jednak jakoś nie cena mnie nurtuje. Główne pytanie, które cały czas sobie zadaję, to: jak będę się czuł we wnętrzu tego auta? -w końcu to właśnie tam kierowca spędza większość czasu.

Wsiadam do ciemnego wnętrza –tutaj w wersji hatchback standardowo mamy czarną podsufitkę, ustawiam wyjątkowo wygodny fotel pod siebie, poprawiam kierownicę i wciskam przycisk uruchamiający rozruch 2-litrowego silnika o mocy 122 KM.Nic mi nie przeszkadza, nic nie odwraca mojej uwagi – spokój i harmonia. Ciemna deska rozdzielcza, skierowana nieco w moim kierunku, minimalistyczny panel środkowy do sterowania elektroniką, duże schowki, przemyślane pod kątem wszystkiego, co chciałoby się mieć pod ręką. To właśnie ponoć w tym miejscu rozpoczęła się przygoda projektowania mazdy. Filozofia tej marki oparta jest na idei stworzenia samochodu wokół kierowcy. Te samochody mają stać się częścią nas samych. Według informacji producenta, twórcom zależało na czystym i pięknym wnętrzu, skupionym na kierowcy. Nawet układ głośników BOSE ®, ich rozmieszczenie i wielkość są jednym z pierwszych elementów, które powstawały w trakcie projektu.

We wnętrzu samochodu czuć również artystyczny design, współgrający z całą bryłą samochodu. KODO-Dusza Ruchu, to Japońska filozofia projektowa, w której zaklęta jest istota dynamiki. Drapieżny duży grill z przodu, wyznaczający linię całej sylwetki, która aerodynamicznie wydłuża się ku tyłowi, zmniejszając automatycznie wielkość tylnych okien drzwiowych do rozmiaru naprawdę małych. Skutkuje to tym, że siedząc z tyłu czujemy się, jak w wygodnym fotelu, otulającym nas z każdej strony. Przód samochodu, dla kierowcy i pasażera również zaskakuje ergonomią i duża ilością miejsca, przy zachowaniu uczucia przytulności wnętrza.

Wspomniałem wcześniej o bogatym, standardowym wyposażeniu i tutaj jest punkt naszego testu, do którego muszę wrócić. Przeżywam prawdziwy szok, gdy dowiaduję się, że wyposażenie, za które u konkurentów trzeba płacić krocie, tutaj w nowej Maździe 3 jest w standardzie. O czym mowa? Chociażby: zaawansowane systemy wspomagające hamowanie i stabilizację toru jazdy, wraz z elektronicznym układem kontroli trakcji, zaawansowany system zwiększania przyczepności pojazdu(G-Vectoring control+), elektryczny hamulec postojowy z funkcją autohold, system monitorowania martwego pola, inteligentne wspomaganie hamowania, adaptacyjny układ utrzymywania stałej prędkości - czyli aktywny tempomat, system rozpoznający znaki i ograniczenia prędkości, który na skali prędkościomierza zaznacza przekraczaną prędkość, system utrzymywania pojazdu w pasie ruchu, czujniki, zmierzchu, deszczu, parkowania, head-up display i wiele, wiele innych… Ta lista to co najmniej od kilkunastu, do kilkudziesięciu tysięcy złotych, za co u każdego innego konkurenta trzeba by było zapłacić, a tutaj mamy to wszystko w standardzie. Wow!

Moje ulubione elementy w tym aucie, to bardzo inteligentny system bezkluczykowego otwierania i zamykania auta, który działa tutaj samoczynnie, nie trzeba niczego dotykać, przytrzymywać, aby zamknąć auto, wystarczy, że odejdziesz od niego na dwa metry i auto samo się zamyka. Kolejne miłe zaskoczenie, to przycisk wyłączający po jednym naciśnięciu system kontroli pasa ruchu. Bywa tak, że wjeżdżając w jakieś wioski, czy drogi trzeciej kategorii, bez względu na auto, które prowadzimy - systemy te chcą nas zaprowadzić zwyczajnie do rowu i gdy w innych markach wyłączanie tego systemu wymaga nieraz przeczytania i zastosowania kilkustronicowej instrukcji obsługi, tutaj mamy to pod jednym prostym przyciskiem, co jest ogromnym ułatwieniem. To kolejny przykład na to, że mazda rzeczywiście przemyślała to auto i wyciągnęła lekcję z ostatnich lat.

Odpowiadając na pytanie z początku tego artykułu… Nowa Mazda 3 to zdecydowanie auto dla ludzi, którzy cenią sobie spójność wyjątkowego designu, minimalizmu i piękna. Od czasu do czasu staję pod moim domem różnymi autami - droższymi, tańszymi, dużymi i małymi, jednak przyznam, że dawno nie podchodziło do mnie tylu sąsiadów z zapytaniami, co ostatnio przy maździe. To na pewno coś znaczy…

————————————————————————————————————————————

Wraz z partnerem – Dealerem Mazda Jaremko Wrocław ustaliliśmy małą akcję. Dla każdego czytelnika, który przyjdzie na jazdę testową z egzemplarzem TIMM Magazynu czeka upominek. Nie zwlekaj, zapisz się już dziś na stronie https://www.mazda-wroclaw-jaremko.pl/

4 lipca 2019 | Luis Timm | Powrót do spisu wiadomości