Logo TIMM MAGAZYN

Blog

Pasja, talent i błyszczący Paryż na nieciekawej dzielnicy.

Uwielbiam moją pracę za to, że każdego dnia poznaję nowych ciekawych ludzi. Często totalnie odjechanych, nierzadko nieco ekscentrycznych. Z polecenia do polecenia odwiedzam nowe miejsca, poznaję przedsiębiorców, rozmawiam z nimi osobiście, poznaję blaski i cienie. Wspaniałe jest to, że docieram do ludzi i miejsc, do których normalnie z ulicy nigdy bym nie zaszedł.

Tak właśnie poznałem Kamila, z polecenia. Fajnie się stało. Mamy możliwość, aby chwilę porozmawiać w jego pracowni sukien balowych, okazjonalnych i ślubnych. Kamil Hala, młody człowiek pełen energii i pasji do tego czym się zajmuje. Poprosiłem aby coś mi o sobie opowiedział…

Projektowaniem zajmuję się od dzieciństwa. Początkowo były to jedynie próby kreowania nowej rzeczywistości za pomocą maszyny do szycia, nożyczek i tkanin, z czego zdałem sobie sprawę dopiero gdy zdobyłem podstawową wiedzę, umiejętności i kompetencje, które stały się dla mnie kluczem do świata mody. Moja przygoda z zawodowym projektowaniem trwa od około ośmiu lat, kiedy to przyjechałem do Wrocławia z niewielkiej miejscowości w województwie lubuskim. Oczywiście chciałem spełniać swoje marzenia o wielkim świecie mody. Od wielu osób słyszałem wówczas, że projektowanie czy szycie ubioru nie ma przyszłości i ciężko będzie mi się utrzymać w dużym mieście zajmując się tą profesją. Mój upór i wiara w to, co robię były jednak na tyle duże, że postanowiłem podjąć wyzwanie. Rozpocząłem wówczas naukę w Policealnej Szkole Projektowania Ubioru we Wrocławiu, pracując równolegle w sklepie odzieżowym w jednej z wrocławskich galerii handlowych. Zacząłem też swoją przygodę z projektowaniem i szyciem ubioru.

Praca w sklepie odzieżowym nie była jednak moim życiowym marzeniem, a po ukończeniu szkoły policealnej nie miałem jeszcze na tyle odwagi i determinacji, by zacząć działać na własną rękę. Aby móc się utrzymać we Wrocławiu, postawiłem wyemigrować za granicę. Nie wspominam tego okresu zbyt dobrze. Praca fizyczna w branży chemicznej nie zabiła jednak we mnie marzeń. Po kilku miesiącach postanowiłem wrócić i wziąć los w swoje ręce. Zaryzykowałem. Wziąłem pożyczkę w banku i dzięki ogromnemu wsparciu Rodziców i Brata, zacząłem spełniać swoje marzenia. Wynająłem lokal – pracownia krawiectwa artystycznego rozpoczęła swoją działalność. Wsparcie bliskich mi osób w tym okresie było dla mnie bardzo ważne. Nieoceniony okazał się mój Brat, który wspiera mnie do dnia dzisiejszego. Podczas otwarcia stał się wówczas moją wyrocznią stwierdzając, że zaczynam nowy etap w moim życiu. Powiedział wtedy, że przez drzwi, które właśnie otworzyłem będzie wchodził człowiek, którego zawsze należy traktować w taki sposób, w jaki sam chciałbym być traktowany.

Ukończenie szkoły policealnej i rozpoczęcie działalności zawodowej, związanej z projektowaniem ubioru, stało się dla mnie swoistym wyzwalaczem, który zdeterminował moją aktywność w kierunku poszerzania wiedzy i umiejętności w tym zakresie. Pięć lat ciężkiej pracy przyniosło jednak zamierzony efekt – w 2017 roku zostałem dyplomowanym projektantem ubioru.

Moim zdaniem wykształcenie formalne, które zdobyłem w Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi, jest niezwykle istotne. Nie mniej jednak, ważne są kompetencje społeczne i zwykła pokora w tym, co robimy, czego z kolei możemy się nauczyć tylko podczas ciężkiej pracy u podstaw.

W swojej pracy zawodowej nie uznaję półśrodków, jestem wymagający wobec siebie i tego samego oczekuję od innych osób. Podczas projektowania i szycia, którym również się zajmuję, a które sprawia mi ogromną radość, przyświeca mi jeden cel – perfekcja. Do odbiorców trafiają tylko projekty, z których jestem w stu procentach zadowolony. W moim przekonaniu w świecie mody nie chodzi o to, aby się podporządkować, tylko by działać zgodnie z własnym przekonaniem.

Nie zawsze jednak byłem pewny siebie. Wiarę w siebie i to, co robię, wzmocniła we mnie przede wszystkim Pani Profesor Krystyna Cybińska z wrocławskiej ASP. Kiedy po raz pierwszy weszła do mojej pracowni zupełnym przypadkiem, stwierdziła: „(…) raz byłam w Paryżu, ale przekraczając próg tego miejsca znalazłam się w nim po raz drugi (…) Patrząc na tę dzielnicę stwierdzam, iż odkryłam różę na śmietniku”. Słowa Pani Profesor dodały mi skrzydeł i utwierdziły mnie w przekonaniu, że to, co robię, może się naprawdę podobać i warto to robić dalej. Kiedy dążymy do celu, zawsze bądźmy przekonani o tym, że go osiągniemy, ponieważ sukces leży u naszych stóp. Jeszcze kilka lat temu pewnie sam bym w to nie uwierzył, jednak kiedy po czterech latach ciężkiej pracy otrzymałem propozycję i miałem zaszczyt projektować i szyć suknie dla kandydatek Wyborów Miss Polski oraz Miss Supranational, przestałem wątpić.

Dzisiaj Kamil Hala jest określonym projektantem, która ma obrany swój cel i wie dokładnie w czym jest dobry i co chce rozwijać. Spotkanie z nim było bardzo sympatyczne i inspirujące. To kolejny przykład na mojej drodze, który pokazuje każdego dnia, że z jednej strony „chcieć to móc”, a z drugiej że odpowiednio ukierunkowane działania i obrany cel są nieodzownym elementem do jego osiągnięcia.

Na zdjęciach Kolekcja kreacji ślubnych, inspirowana geometrycznymi wzorami zamkniętymi w symetrycznym układzie, kolekcja bogata w tkaninie i oszczędna w formie konstrukcyjnej. Modele wykonane zostały z wysokiej jakości koronek, cekinów, lekkich tiuli oraz miękkich muślinów.

Modelka: Magdalena Nikola Lewosz
Modelka: Alicja Chrząstowska
Make-up: Karol Jacecko Make-up
Hair: Beautyartstyle Warszawka
Foto: Format B
Miejsce: Platinum Palace

4 lipca 2019 | Luis Tim | Powrót do spisu wiadomości

.