Logo TIMM MAGAZYN

Blog

Pradawne olbrzymy, które nieustannie przyciągają pięknem

Zanim Góry Izerskie dostały swój własny kawałek miejsca na ziemi, tworzyły wraz z Karkonoszami Pasmo Gór Olbrzymich. Olbrzymy od dawien dawna przyciągały swoim pięknem, bogactwem naturalnym, klimatem oraz mistyczną aurą. To tutaj przybywali z odległych krain zakapturzeni Walończycy i eksplorowali dziewicze rejony, aby wydobywać drogocenne minerały. Dziękując przy tym na każdym kroku Duchowi Gór, za jego łaskę i przychylność. A kroki stawiali bardzo ostrożnie, bo Pan tych terenów potrafił być psotliwy, gniewny, a nawet demoniczny podczas sprawowania opieki nad swoim królestwem. Lecz zawsze był łaskaw, dla tych, którzy przemierzali świerkowe lasy z szacunkiem dla przyrody. Tutaj też osiedlali się nasi przodkowie – Słowianie. Żyli, handlowali oraz, poprzez wychwalanie swoich Bogów, oddawali hołd przyrodzie. Celtowie także odcisnęli tutaj swój ślad, może to po nich została nazwa Góry Izerskie? Nazywając rzekę ”isiras” (szybki, bystry), która przerodziła się w Izera? Ale czy tak było naprawdę?

Przekonaj się i odkryj piękno Gór Izerskich na rowerze!
Skupmy się teraz na tym, co jest niepodważalne i bezsprzeczne. Na tym, że Góry Izerskie są przepiękne! Wspaniałe rozległe łąki, malownicze potoki, krystalicznie czysta rzeka, widoki uginające kolana i masywne, monumentalne formacje skalne. A wszędzie tam dojedziesz rowerem. I nie musisz mieć wcale kondycji zawodowca. Jest tak dlatego, że Izery na swoich szczytach są relatywnie płaskie. Oczywiście, że znajdziesz tu mordercze podjazdy, ale większość głównych szlaków ma dość łagodne wzniesienia i jeśli jesteś jakkolwiek aktywną osobą to spokojnie sobie poradzisz. Świeradów-Zdrój to nie tylko hardcore’y i single tracki. Nasze Góry, u stóp których leży miasteczko, to przede wszystkim rewelacyjne miejsce do uprawiania szeroko pojętej turystyki rowerowej. Bez znaczenia jest to, czy Twój rower to full do enduro, sztywniak do XC, czy turystyk na wąskich oponach. Mało tego, ten ostatni będzie się czuł tu całkiem dobrze, ponieważ w Górach wybudowana jest sieć szerokich dróg asfaltowych oraz szutrowych. Zaprowadzą Cię one do takich miejsc, które zostaną w Twoim sercu na zawsze i będą wracać we wspomnieniach.

Dodatkowo, jeśli nie lubisz podjeżdżać lub chcesz zaoszczędzić czas, to na szczyt dawnych Olbrzymów wywiezie Cię kolej gondolowa, a rower pojedzie z Tobą za darmo. Chłopaki z obsługi pomogą przy wprowadzeniu dwóch kółek do wagonika i w ok. 10 min. znajdziesz się w samym środku świerkowej krainy Ducha Gór. Po drodze napotkasz liczne schroniska, gdzie będziesz mógł zjeść, napić się piwa lub kawy. Kolejny atut Izer (wielu psioczy, że nie powinno się tak mówić, ale ja kocham te zdrobnienie) to przede wszystkim wolność. Wolność nieskrępowana zakazami Parku Narodowego, który nie występuje na tych terenach. Oczywiście są obszary chronione, jak np. Natura 2000, ale dopóki jesteś na szlaku to możesz spokojnie zostać w siodle. Inaczej ma się sprawa u naszych sąsiadów - Czechów. Oczywiście dalej to Jizerské hory, ale napotkasz tam znaki zakazu poruszania się na rowerze – szczęśliwie niewiele. W zamian czeska strona oferuje zdecydowanie bardziej atrakcyjne formacje skalne i równie piękne kolejne pasma Gór. Okolice Smědavy, czy punkty widokowe na Ořešník’u i Paličník’u to zdecydowany MUST HAVE ‘’rzut beretem’’ od Świeradowa. Po polskiej stronie absolutny klasyk to schronisko Chatka Górzystów na Hali Izerskiej, z naleśnikami znanymi w całym kraju oraz nieczynna Kopalnia Kwarcu Stanisław - majestatyczne miejsce przypominające widokami kadry z Władcy Pierścieni. Następne do odhaczenia jest Schronisko „Orle”, w pozostałościach dawnej huty szkła. Kolejna lokacja to najwyższy szczyt Wysoka Kopa, gdzie kręcono sceny do Wiedźmina. Również warta odwiedzenia jest owiana pogańskim kultem Sępia Góra, czy każdy inny szlak pośrodku lasu, który zachwyci Cię pięknem naszych Gór – moich Gór. Zapraszam Cię w Izery, o każdej porze roku!

21 maja 2019 | Kamil Marchański | Powrót do spisu wiadomości