Logo TIMM MAGAZYN

Blog

Choroby naczyniowe - prawdziwy problem społeczny

Historię Centrum Medycznego Promed w Jeleniej Górze śledzę od dawna. Poniekąd pewnie też dlatego, że to pierwsza przychodnia, do której jeszcze za dziecka chodziłem na badania, ale z pewnością powodem mojego zainteresowania jest fakt, że to chyba najdynamiczniej rozwijająca się przychodnia w mieście.

Spotkałem się z Dr. Rafałem Dżygurą, prezesem przychodni, który opowiedział mi co nieco o idei całego centrum. O tym opowiem Wam więcej następnym razem. Jedno zdanie z tego spotkania w mojej głowie utkwiło najbardziej: „Najważniejsi są ludzie, którzy tworzą to miejsce, nasi specjaliści” i wtedy wręczył mi do ręki namiary na jednego z lekarzy, doktora Mariusz Jurczaka, puentując: spotkaj się, porozmawiaj, zobaczysz - wspaniały lekarz i człowiek.
Już przy pierwszej rozmowie telefonicznej przeżyłem ciężki szok i mam nadzieję, że mój rozmówca się nie obrazi, jak napiszę, że chyba w życiu nie rozmawiałem z kimś bardziej miłym i sympatycznym, przez telefon. Co ważne na żywo to wrażenie ani trochę nie zmalało.


Moim rozmówcą jest lek. Mariusz Jurczak, specjalista chirurgii naczyniowej i ogólnej. Już od pierwszych minut naszej rozmowy wyczuć można ciekawą więź między doktorem, a miejscem w którym pracuje. Opowiada o znaczącym rozwoju przychodni, o tym że w ciągu ostatnich lat stała się ona miejscem bardzo mocno nastawionym na szeroko wyspecjalizowaną kadrę lekarzy, często również wykwalifikowanych w bardzo wąskich dziedzinach.
Tematem naszej rozmowy jest specjalizacja, w której porusza się doktor Jurczak, czyli chirurgia naczyniowa. Co ciekawe, jak podkreśla, w przychodni Promed pracuje aż trzech lekarzy o tej specjalizacji, co jest fenomenem, bo poza dużymi ośrodkami miejskimi, jak Wrocław, mało jest miejsc, gdzie można się zgłosić do chirurga naczyniowego, nawet w takim trybie ambulatoryjnym. Zespół chirurgii naczyniowej w centrum tworzą jeszcze lek. Przemysław Baranowicz i lek. Jarosław Kaczyński.
Na spotkaniu dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy. Między innymi, że poza ogromną wiedzą i doświadczeniem w temacie, trzeba dysponować odpowiednim sprzętem. Dosłownie chwilę później stoję z doktorem przy urządzeniu USG, które co najważniejsze musi być z wersją Doppler, aby pozwolić na zobrazowanie przepływu w naczyniach. Przychodnia dysponuje urządzeniem najwyższej klasy, których w naszej okolicy jest naprawdę niewiele.
Ten specjalistyczny gabinet tworzy dla pacjentów dwie główne możliwości. Po pierwsze jest to diagnostyka, która w wielu aspektach wydaje się być nadrzędna, abyśmy w ogóle potrafili trafnie zdiagnozować problem i jego przyczynę. Druga natomiast to oczywiście odpowiednie leczenie chorób naczyń, zarówno tętnic, jak i żył. Częstym problemem, z którym się pacjenci zgłaszają, to różne formy miażdżycy tętnic, kończyn dolnych, albo tętnic szyjnych.
Miażdżyca tętnic kończyn dolnych najczęściej bezpośrednio odczuwalna jest poprzez ból nóg przy chodzeniu. Jeśli mielibyśmy scharakteryzować najczęstszego pacjenta gabinetu - będzie to szczupły mężczyzna po 40 r.ż., palący papierosy. Dwa czynniki, które w najsilniejszym stopniu wpływają na rozwój miażdżycy, to palenie papierosów i cukrzyca. Aby uzmysłowić naszym czytelnikom problem palenia papierosów, Pan doktor porównuje: palenie papierosów wpływa na rozwój miażdżycy tak, jak nadciśnienie i wysoki cholesterol razem wzięte. Przy czym jest to jedyny czynnik ryzyka, który możemy sami, właściwie od razu, w jednej chwili zniwelować. Wystarczy rzucić palenie.
Często problem powstaje również w tętnicach szyjnych. To bardzo duża grupa chorych, bo aż około 1/3 udarów mózgu może być związana bezpośrednio z miażdżycą tętnic szyjnych. Co najważniejsze, odpowiednia diagnostyka i szybkie działanie w momencie pojawiania się problemu mogą zapobiec tak tragicznemu rozwinięciu się choroby. Jak mówi doktor Jurczak nasz organizm, jest w strukturze swojego działania jak dom - rury w domu możemy porównać do naczyń krwionośnych w naszym organizmie. W momencie, kiedy dom jest nowy, wszystko działa sprawnie. Jednak z czasem w rurach zacznie się odkładać kamień. W tętnicach analogią tej sytuacji jest odkładanie się blaszek miażdżycowych. Wtedy najprawdopodobniej cały układ wymaga kontroli i sprawdzenia.
Badania USG doppler mogą pozwolić skutecznie zdiagnozować cały układ tętnic obwodowych, a szczególnie jego najbardziej wrażliwe elementy.
Jedną z najbardziej narażonych grup, o której nie wspomnieliśmy wcześniej, są mężczyźni po 65 r.ż. Wtedy organizm jest, według statystyk, znacznie częściej narażony na chorobę, która nazywa się tętniak aorty brzusznej. Niestety w naszym kraju nie prowadzi się profilaktycznych badań tej choroby, a ta występuje bardzo często. Badania naukowców wykonywane w wielu krajach wykazały, że w populacji mężczyzn w tym wieku występowanie wspomnianej choroby zawiera się pomiędzy 4-8%. Czy to dużo? Moim zdaniem zdecydowanie tak, bo oznacza to, że wśród naszych bliskich znajomych jest co najmniej kilka osób z prawdopodobieństwem tej choroby. Badanie przesiewowe w kierunku tętniaka aorty brzusznej polega na ocenie jej średnicy. Jest całkowicie bezinwazyjne i trwa zaledwie chwilę.
Kolejna i chyba największa grupa pacjentów, która się pojawia u chirurga naczyniowego, to pacjenci z chorobami żył. Są to te naczynia, którymi krew do serca wraca. I tak, jak w analogii do rurociągów w domu… Inne rury mamy doprowadzające wodę, a inne odprowadzające. W przypadku rury doprowadzającej odkłada nam się kamień, czego odpowiednikiem w ciele człowieka jest miażdżyca, a w przypadku rury odprowadzającej, rura może się zapchać, więc jest to jakby analogia zakrzepicy żylnej.
Niestety zakrzepica żył głębokich może być tą chorobą, która przy niekorzystnym przebiegu, może spowodować powikłanie w postaci zatoru tętnicy płucnej, a to może z kolei doprowadzić do potencjalnej śmierci. Bardzo wiele znanych osób zmarło na zator tętnicy płucnej. Przykładami takich osób byli m.in. Richard Nixon, Jan Kulczyk, czy Kamila Skolimowska. W bardzo młodym wieku, bo już w wieku 29 lat z chorobą zmierzyła się również wieloletnia pierwsza rakieta świata Serena Williams, całe szczęście w jej przypadku udaje się wygrać z chorobą.
Zdecydowanie najczęstszą chorobą żył, z jakimi się zgłaszają pacjenci, są żylaki kończyn dolnych.
Co ważne, dzisiaj już nie mówi się o żylakach, jako o indywidualnym estetycznym problemie, a bardziej jako problemie bardziej ogólnym, całościowym, mianowicie o przewlekłej chorobie żylnej, gdzie jednym z etapów są żylaki kończyn dolnych. Oznacza to, że już nawet najmniejsze oznaki problemów żylnych powinny być dla nas oznaką, że pod tą nieprzyjemną zasłoną może się kryć bardzo poważna choroba, w przypadku której czas reakcji odgrywa bardzo dużą rolę.
Doktor Jurczak zaczął mi opowiadać o profilaktyce przewlekłej choroby żylnej. I choć chciałbym Wam tu teraz napisać, że jest to prosta sprawa, to niestety nie mogę, problem jest dosyć złożony. Co ważne, już właściwie od początku naszego życia jesteśmy obarczeni prawdopodobieństwem rozwinięcia się u nas tej choroby, bo w większości przypadków, poza czynnikami zewnętrznymi, prawdopodobieństwo choroby mamy zapisane w genach. Więc jeśli w naszej rodzinie mama, babcia, dziadek, czy w innych pokoleniach występowały żylaki, jesteśmy narażeni na tę przewlekłą chorobę. Statystyki nie kłamią, a wręcz przerażają.

Jeśli jesteś mężczyzną, a Twoi rodzice mieli żylaki, masz 50% szans na podobny problem. Jeśli natomiast jesteś kobietą, to prawdopodobieństwo sięga aż 90%! Kolejna statystyka, która niestety przeraża mówi, że problem żylaków dotyczy od 20 do nawet 50% całej populacji.
Jedno z najważniejszych zdań, jakie usłyszałem na tym spotkaniu, a zdecydowanie chyba najważniejsze, które chciałbym przekazać wszystkim Czytelnikom to:
„Nie każde żylaki, czy widoczne zmiany wymagają leczenia zabiegowego, ale zdecydowanie każde wymagają odpowiedniej diagnostyki”
Na leczenie żylaków i przewlekłej choroby żylnej zawsze składa się wiele czynników. Sposobów, metod i możliwości jest wiele. Najważniejsze jednak jest wiedzieć na czym stoimy – dosłownie. Wśród metod leczenia żylaków proponowanych przez Centrum Medyczne Promed znajdziemy również te mało inwazyjne zabiegi, po których bezpośrednio możemy wyjść na spacer i cieszyć się rozwiązaniem problemu, zamiast długiego pobytu w szpitalu.
W szczególności na uwagę zasługuje metoda ablacji termicznej prądem o częstości fal radiowych – w skrócie RF Celon. Metoda ta pozwala na bardzo bezpieczne i bardzo skuteczne leczenie żylaków kończyn dolnych. W wielu krajach Europy zastępuje tradycyjną operację chirurgiczną. Pozwala wykonać zabieg w znieczuleniu miejscowym, a przez to zupełnie uniknąć pobytu w szpitalu.
Operację chirurgiczną, ze względu na jej inwazyjność, wykonuje zwykle się na jednej kończynie, a więc przy żylakach obu kończyn chorego czekają dwie operacje. Metoda RF Celon pozwala leczyć żylaki obu kończyn w czasie jednego zabiegu, bezpośrednio po którym chory wraca do domu. Jednym z zaleceń bezpośrednio po zabiegu RF Celon jest bowiem 20-30 minutowy spacer...


Wszelkie informacje na temat możliwości dokonania diagnostyki lub leczenia znajdziesz bezpośrednio na stronie www.e-promed.pl lub pod numerem telefonu: 75 64 17 100.
PROMED
Różyckiego 6 - Jelenia Góra
Z lek. Mariuszem Jurczakiem rozmawiał Luis Timm.

21 maja 2019 | Luis Timm | Powrót do spisu wiadomości