Logo TIMM MAGAZYN

Blog

Bardzo realny browar w miasteczku, którego nie ma...


Pewnego jesiennego popołudnia jadę na wyjątkowe spotkanie. Wyjątkowe co najmniej z kilku powodów. Po pierwsze, jadę do mistycznej mieściny nazywanej Miedzianką. To urokliwe miejsce tuż obok Janowic Wielkich, niedaleko Jeleniej Góry. O Miedziance znaleźć można wiele informacji, jednak główną będzie fakt, że jest to miejsce, które zniknęło. Ta ciekawa historia zdaje się przyciągać tutaj ludzi z całej Europy, co wcale nie dziwi. Po drugie, to spotkanie będzie dla mnie szczególne, bo będę jadł, a jeść kocham. Co ważne, jadę tam już z pewnym nastawieniem i oczekiwaniami, gdyż nowym szefem kuchni jakiś czas temu został chwalony przez wszystkich Igor Plis. Dodatkowo będę miał przyjemność porozmawiać z właścicielem i pomysłodawcą projektu, jakim jest Browar Miedzianka. Zapowiada się pyszne popołudnie.

Już podjeżdżając pod Browar Miedzianka można się zachwycić. Widok rozpościera się bowiem na całe pasmo Rudaw Janowickich. Dowiedziałem się, że ludzie z całej Polski przyjeżdżają tutaj na wycieczki rowerowe, aby finalnie wylądować właśnie na tarasie przed browarem, kojąc swoje ciało wyjątkowym kraftowym piwem oraz jedzeniem w wielkomiejskim stylu.

Zdecydowanie na uwagę zasługuje historia pana Jarosława, właściciela tego nietuzinkowego miejsca. Gdyby nie pewien zbieg okoliczności, planowo na miejscu browaru stałby domek letniskowy, bo z takim zamiarem została zakupiona początkowo działka. Jednak magiczna historia, którą warto było zgłębić, popchała właścicieli do stworzenia tego niezwykłego miejsca, które z założenia ma być również miejscem spotkań i połączenia go z kilkuletnia pasją do tworzenia piwa według domowych receptur.

Na początku jesieni w browarze została uważona 500-setna „warka”, co przełożyło się bezpośrednio na zamknięcie etapu produkcyjnego pierwszych 500 000 butelek piwa. I to budzi mój szacunek. Na miejscu, poza możliwością spróbowania lokalnego produktu, możemy także zakupić ten wyjątkowy browar w kartonowych ozdobnych torebkach. Standardowo mamy do wyboru piwo spośród 6 wyjątkowych mieszanek, receptur… a sezonowo ilość ta zwiększa się nawet do 8 rodzajów. Nadmienić należy, że cała formuła tego miejsca, zarówno, jeśli chodzi o jedzenie, jak i browar, stawia na pozyskiwanie produktów z lokalnego rynku. Dodatkowo na wyjątkowość miedziankowego browaru wpływa fakt, że jest to jedyny złoty trunek na świecie produkowany właśnie na bazie miedziankowej wody, zgodnie z tradycyjną formą z dawnych lat. Oczywiście sprawia to, że browar rozlewany właśnie w tym miejscu jest unikalny w skali całego świata.


Nie sposób nie zwrócić uwagi na wybitną kubaturę tego obiektu. Nowoczesna stodoła, bo taki właśnie ma kształt, została zaprojektowana specjalnie w taki sposób, aby goście mieli możliwość z głównej sali restauracji podziwiać cały proces warzenia piwa czy też przygotowywania posiłków. Dodatkową atrakcją dla gości jest też możliwość zobaczenia procesu warzenia piwa, o ile oczywiście mistrz tej ceremonii nie ma akurat rąk pełnych roboty.


Ze spotkania wychodzę w pełni usatysfakcjonowany i wręcz rozemocjonowany, aby zachęcić Was, moich czytelników, do odwiedzenia tego miejsca. Magiczna miedzianka to nieprzeciętny browar, smaczne jedzenie i zjawiskowe położenie. Chyba sami przyznacie, że to połączenie brzmi zachęcająco.
Polecam!

29 listopada 2018 | Luis Timm | Powrót do spisu wiadomości