Analizując siebie, nie znajduję specjalnych wad i dochodzę do wniosku, że przyczyną jest pewnie niekorzystny czy też niesympatyczny mój wygląd zewnętrzny i może brzmienie głosu”. List’ dość typowy, przedstawiający nierzadki dramat. Co poradzić? Nie sądzę, by grała rolę w takich wypadkach powierzchowność. Raczej nieprzyjemne dla otoczenia obejście. Może jest ktoś zanadto ugrzeczniony? Może cechuje go męcząca usłużność? Skłonność do krępujących zwierzeń? Do zadręczania swoimi kompleksami? A może odwrotnie, lubi chwalić się, wykluwać drugim oczy swoimi osiągnięciami? Może mówi zbyt stanowczo, głośno, może wydaje się być zbyt pewnym siebie? Trudno zgadnąć. Nielubianemu radzę, by poprosił kogoś bliskiego o szczere wygarnięcie mu wszystkiego i by w miarę możliwości — z dobrą wolą — postarał się swój sposób bycia trochę zmienić. Gdy i to nie pomoże, radzę nielubianemu przestać się- zajmować.
Related Posts
Nie wolno dzwonić w sprawach służbowych w niedziele
Nie wypada dzwonić w sprawach zawodowych w niedzielę bez wyraźnej konieczności Nie wypada dzwonić do domu, gdzie leży ktoś poważnie…
,,Chciałabym kogoś poderwać”
Nie trzeba traktować zbyt serio ich manier, zachowywać się natomiast naturalnie i po koleżeńsku, wtedy po niedługim czasie Wylezie z…
Nie należy w rozmowie pytać kto mówi
Ale nieostentacyjnie. Gdy proszą naszego gościa do telefonu, nie należy pytać „kto mówi?”, tylko od razu go przywołać. Uwaga: można…